
Za czasów Chruszczowa radziecka polityka zagraniczna była początkowo nastawiona na przywrócenie takiej jedności w świecie komunistycznym, jaka istniała pod koniec II wojny światowej. Między 29 września a 12 października 1954 Chruszczow i Bułganin złożyli wizytę w Chinach i podpisali nowy chińsko-radziecki traktat, który przyznawał półwysep Liaotung Chińczykom. Wojska radzieckie opuściły Port Artura, bazę, której broniły z taką nieustępliwością przed Japończykami w latach 1904-1905. W maju 1955 r. przywódcy radzieccy odwiedzili Jugosławię, podejmując próbę ponownego nawiązania stosunków z reżimem Tity. Stronie radzieckiej przypadła bez wątpienia słabsza pozycja w negocjacjach, ponieważ to Tito w mniejszym lub większym stopniu dyktował warunki, na których Jugosław ia przywróci relacje ze Związkiem Radzieckim. Jednakże największe obawy Chruszczowa budziła propozycja przyjęcia Republiki Federalnej Niemiec do NATO w wyniku traktatów paryskich, podpisanych przez zachodnie mocarstwa 23 października 1954. Odpowiedzią było utworzenie w maju 1955 r. paktu wojskowego, znanego jako Układ Warszawski, do którego należały ZSRR. Polska, Węgry. Czechosłowacja. Rumunia. Bułgaria i Albania. Wszystkie te państwa już wcześniej podpisały układy dwustronne z ZSRR. Teraz były zaś zobowiązane do podpisania wspólnego dokumentu o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. Układ Warszawski można by uznać za spóźnioną odpowiedź ZSRR na utworzenie NATO albo na wyłonienie się zmilitaryzowanych Niemiec Zachodnich, ale również można go postrzegać, i to chyba jest bliższe rzeczywistości, jako gwaranta zarówno radzieckiej hegemonii w Europie Wschodniej, jak i utrzymania sojuszu wschodnioeuropejskiego. Układ w większym stopniu zapobiegał wyzwoleniu się państw Europy Wschodniej spod radzieckiej kontroli, niż przeciwstawiał się agresji NATO.